Niestety, stało się tak, jak przewidywałem... Ktoś puścił parę i wieść o tym, że blog odżyje, zdążyła już obiec cały świat, nie omijając mediów papierowych...
![]() |
| Dyskrecja naszych czasów... |
A propos mediów - przez nieplanowany przeciek (który notabene jest dogłębnie badany, a sprawcy/ów poszukują psy i śmigłowce, choć póki co efekt jest marny - znaleziono jedynie przeciek w pobliskim basenie i dwie dziurawe puszki po piwie), dotarły do mnie pierwsze reakcje. Swoją satysfakcję wyrażali już przedstawiciele Fidżi, król Vanuatu i gubernator Seszeli, a rozczulającego eska przysłał Obama.
![]() |
| Entuzjazmu nie kryły też przedstawicielki Światowego Zjazdu Fanek Sex&The City... |
![]() |
| ... a nawet Eskimosi ze Svalbardu, którzy jednak byli na tyle wyrachowani, że korzystając z uniesionej atmosfery próbowali zhandlować mi dwie tony wielorybiego tranu i tonę lodu w kostkach. |
![]() |
| Żaby tańczą dziś tylko dla Was |
P.S.
Sprawa żurawinowa zakończyła się pomyślnie, paczka dotarła - mimo że szła wieczność, aby ostatecznie i tak przeleżeć dwa tygodnie na poczcie... ;)
W każdym razie, jej zawartość prezentuję poniżej:





Szalony twórca wreszcie powrócił!;)
OdpowiedzUsuń